Bałagan w męskiej strefie

Garaż-czyli jedno z tych miejsc, gdzie przez dłuższy czas składujemy wszystko to, co nie mogło znaleźć miejsca w domu. W jaki sposób uporać się ze stertą szpargałów? Od czego zacząć oraz jak najlepiej zapanować nad chaosem? Na te pytania znajdziesz odpowiedzi w poniższym artykule.

Otworzyłem garaż i co dalej?

No właśnie. Myślę, że każdy z nas zadał sobie to pytanie zaraz po uchyleniu drzwi. Najlepszym sposobem, choć czasochłonnym jest wyniesienie wszystkiego z garażu. Oczywiście chodzi nam o przedmioty które leżą na ziemi jak i te co zajmują regały garażowe. Kiedy już odwzorujemy garaż na zewnątrz, przystępujemy do segregacji. Śrubki do śrubek, nakrętki do nakrętek, narzędzia do narzędzi itd. I teraz najważniejszy moment. Poświęćmy chociaż 5 minut na zastanowienie i zadajmy sobie najważniejsze pytanie ”Czego używamy najczęściej, a co okazjonalnie?”. Jest to dość istotne bo od tego zależy nasz późniejszy komfort korzystania z pomieszczenia. Dalej, kiedy już rozrysowaliśmy sobie wszystko w głowie, przystępujemy do działania. I tak oto po kilku godzinach zmagań ogarnęliśmy nieogarnięte.

Jak umeblować swój garaż?

Tutaj już wszystko zależy od naszego ”widzimisię”. Jedni są zwolennikami półek ściennych, drudzy szafek, a jeszcze trzeci upodobali sobie regały garażowe. Osobiście należę do tych trzecich, a dlaczego? Otóż uważam, że regały są uniwersalne. Po pierwsze mogę sobie dostosować ich długość i wysokość zależne od metrażu pomieszczenia. Po drugie, modułowy system. Dzięki możliwości regulowania półek nie martwię się czy coś się zmieści na regale czy nie. Odkręcam, przykręcam i pasuje. Po trzecie, nośność. Kiedy położę na półkę coś cięższego, mam spokojną głowę, że nie zerwie się z haczyków (jak w przypadku wiszącej szafki albo półek ściennych). Po prostu stawiam i idę nie martwiąc się, że spadnie. Tak jak wspominałem, wszystko zależy od nas i naszych upodobań.

Przysięgam to się już nie powtórzy

Po prostu, systematyczność. To jest odpowiedź aby uniknąć ponownego nawarstwiania się problemu. Raz na miesiąc lub dwa, w wolnej chwili zajrzyj do garażu i popatrz co trzeba od nowa poukładać. W ten sposób następnym razem unikniesz tracenia czasu na sprzątaniu garażu, a nawet jeśli zajdzie taka potrzeba, na pewno potrwa to o wiele krócej niż w chwili obecnej. Warto również co jakiś czas przejrzeć nasze “skarby” i stwierdzić co nam się może przydać, a co już możemy wyrzucić. Te dwie proste czynności pomogą nam zapanować nad dotychczasowym chaosem i sprawią, że wszystko czego potrzebujesz z garażu będzie pod ręką.

Biznes zdjęcie utworzone przez peoplecreations - pl.freepik.com
>>>